O sztuce zanudzania opowieściami o swoich podróżach

Odyseusz zwraca Chryzeidę jej ojcu, Claude Lorrain, 1644.

Upierdliwy, kto jak Ulisses zwiedził piękne kraje. Na kilku snujących barwne opowieści złotoustych, iluż przypada bowiem nudziarzy i natrętów! Iluż było mitomańskich Kartagińczyków, bajdurzących niestrudzenie o swoich wypadach na słoniach! Iluż trącających się rogami i roniących miód pitny Wikingów, rozpamiętujących z lubością swoje gwałty pod rozgwieżdżonym niebem! Iluż rycerzy, umiejących zepsuć najwspanialszą ucztę swoimi przydługimi monologami o wyprawach krzyżowych i autorskich metodach zarzynania Saracenów! Iluż powracających z Santiago de Compostela pielgrzymów, obnażających z dumą swoje umęczone stopy! Czytaj dalej „O sztuce zanudzania opowieściami o swoich podróżach”

Sto leczniczych powieści

Pierwszy bal Nataszy Rostowej, Leonid Pasternak, 1893.

Ty go kochasz, a on ciebie nie

OBJAWY

Jesteś zakochana, myślisz tylko o nim. Godzinami wyczekujesz pod telefonem. Na jego widok cała drżysz. Dziesiątki razy śniło ci się, że wychodzisz za niego za mąż. To mężczyzna twojego życia. Problem w tym, że on o tym nie wie lub niewiele go to obchodzi. Nie wpadaj w panikę. Twoje schorzenie jest dość powszechne. Czytaj dalej „Sto leczniczych powieści”

Superfacet nie istnieje, no i co z tego?

The Story of Greece, Walter Crane, 1914.

Facet Sportowiec
(okres używalności: 10 dni)

Na pierwszy rzut oka Facet Sportowiec ma same zalety: ma fajną sylwetkę, zdrowo się odżywia, jest pełen energii. Poznaliście się, powiedzmy, w sobotę wieczorem: było fantastycznie, tuż po północy, po jednej (co najwyżej) lampce wina pojechaliście do ciebie, żeby pogłębić znajomość (albo od razu pójść na całość, nie nasza sprawa). Czytaj dalej „Superfacet nie istnieje, no i co z tego?”